Dziś chciałabym napisać parę słów o odżywce powszechnie dostępnej w drogeriach i hipermarketach. Przez jakiś czas unikałam odżywek i szamponów firm typowo drogeryjnych takich jak Nivea czy Loreal. Będąc już dawno temu na zakupach w Rossmannie trafiłam na promocję na wszystkie odżywki Nivea i skusiłam się na wersję do włosów łamliwych, rozdwajających się. Używałam jej regularnie, skończyłam opakowanie i postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią.
Zapach: słodki, ciepły, nieco mdlący. Utrzymuje się na włosach po wysuszeniu.
Konsystencja i wydajność: odżywka ma konsystencje zwartą i gęstą, nie przelatuje przez palce. Jednak mimo swojej konsystencji jest średnio wydajna. Musiałam nałożyć porządną porcję, żeby moje włosy poczuły się dopieszczone :D
W składzie znajdziemy m.in keratynę, olej z babassu i silikony. Nie ma alkoholi, które mogłyby wysuszyć włosy. Jeśli nie uciekacie z krzykiem na widok silikonów w składzie polecam wypróbowanie tej odżywki ;)
Dostępność: wszystkie drogerie, hipermarkety.
Działanie to najważniejszy aspekt w recenzji kosmetycznej. Używałam odżywki zawsze na samą długość włosów, nigdy na skórę głowy. Zostawiałam na 3 minuty albo na minut 15. W tym przypadku im dłużej trzymałam, tym lepsze efekty uzyskiwałam. Już chwilę po nałożeniu wyczuwalne było wygładzenie włosów, które można było przeczesać palcami bez wyrywania ich. Przy zmywaniu włosy dalej były gładkie i śliskie. Ale najbardziej oko cieszyły efekty po wysuszeniu. Włosy były sypkie, gładkie, niesamowicie lśniące, nie plątały się. Odżywka nie obciąża i nie przyspiesza przetłuszczania (co jest plusem przy moich cienkich włosach). Rozjaśniane końcówki po jej zastosowaniu wyglądają naprawdę dobrze. Nie puszą się, co się czasami zdarza i prezentują się bardzo przyzwoicie.
Czy polecam? Zdecydowanie tak! Bardzo często produkty Nivea są w promocji, dlatego polecam wypróbować, jeśli nie uciekacie na samą myśl o silikonach ;) Ja na pewno po nią wrócę, zwłaszcza w okresie letnim, bo mam wrażenie że bardzo dobrze chroni włosy przed wysoką temperaturą i działaniem promieni słonecznych. Miałyście? Używałyście? Pozdrawiam i w następnym poście zapraszam na włosowe denko :))
Miałam próbkę tej odżywki i bardzo mi się spodobała :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie kupiłam ją w tym tygodniu :) póki co też jestem na tak :)
OdpowiedzUsuńJakoś nie byłam przekonana do odżywek tej firmy, ale po twojej recenzji chyba jednak się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńja też nie byłam przekonana. a tu taka miła niespodzianka :)
UsuńMiałam ją i zdenkowałam.
OdpowiedzUsuńBardzo dobra odżywka, kiedy chcemy osiągnąć efekt gładkości i śliskości włosów ;)
po takiej recenzji chyba ją kupię ;)
OdpowiedzUsuńwarto wypróbować na sobie :)
UsuńUwielbiam tą odżywkę. Najlepsza drogeryjna :)
OdpowiedzUsuńŚwietna odżywka na większe wyjścia- kiedy chcemy aby włosy pięknie błyszczały i się układały. Sama ją wykańczam :)
OdpowiedzUsuńja już niestety wykończyłam. czas kupic nowe opakowanie :D
UsuńMam ją od pewnego czasu, ale używałam jak na razie 4-5 razy, coby pacnąć trochę silikonów na włosy i je ochronić :D
OdpowiedzUsuńteż w okresie letnim używam więcej silikonów żeby chronić włosy przed słońcem :)
Usuńdzisiaj po nią idę! ;)
OdpowiedzUsuńmnie nivea do włosów nie przekonuje...
OdpowiedzUsuńNiedawno pisałam recenzję tej odżywki na moim blogu. :) Ulubiona!
OdpowiedzUsuńMuszę kiedyś wypróbować :)
OdpowiedzUsuńDawniej bardzo lubiłam odżywki Nivea, teraz jakoś o nich zapomniałam.. kupuję inne;).
OdpowiedzUsuńLubię produkty z Nivea ;)
OdpowiedzUsuńskoro ma tak dobrze chronić przed wysokimi temperaturami to może się skuszę i wypróbuję ;) pooozdrawiam! =)
OdpowiedzUsuńTa odżywka to jedyny produkt, który się u mnie sprawdza spośród szamponów i odżywek Nivea :)
OdpowiedzUsuńNie używałam jeszcze tej odżywki.
OdpowiedzUsuńTeż się z nią polubiłam :)
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś próbkę i byłam pozytywnie zaskoczona . Za taką cene warto kupić :)
OdpowiedzUsuńświetny blog :)
OdpowiedzUsuńobserwuję i zapraszam do mnie :)
joyofthefashion.blogspot.com
w biedronkach jest teraz cala seria Nivea Long Repair za 6.50 zl :)
OdpowiedzUsuńOdstrasza mnie troszkę ten olej babassu, gdyż nie lubię się z nim za bardzo. Ale jakaś nivejkowa odżywka mnie kusi :)
OdpowiedzUsuń