Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie maska firmy Scandic Line z mlekiem i miodem.
Opis producenta: odżywka zakwaszająca, polecana szczególnie
po zabiegu farbowania farbą. Przywraca włosom naturalne pH, zamyka łuski włosa,
zapobiegając tym samym wymywaniu koloru. Unikalna formuła zawiera proteiny
mleka oraz ekstrakt z miodu.
Maskę Scandic Line kupiłam w hurtowni kosmetycznej i za
250ml zapłaciłam 7zł. Z tego co się orientuję są też litrowe opakowania za
około 20zł. Maska zamknięta jest w poręcznym opakowaniu, z którego wydobędziemy
produkt do samego końca. Z tego co zdążyłam się zorientować zostało zmienione
opakowanie oraz skład.
Stary skład: Aqua, Cetearyl
Alcohol, Cetimonium Chloride, Propylene Glycol, Panthenol, Phenyltrimethicone,Hydrolyzed Milk
Protein, Honey Extract (Mel), Parfum, Methylisothiazoline,
Methylchlorisothiazolinone,Lactose, Benzyl
Benzoate
Nowy skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dipalmitoylethyl
Hydroxyethylmonium Methosulfate, Ceteareth-20, Cetrimonium Chloride, Dicocoylethyl
Hydroxyethylmonium Methosulfate, Propylene
Glycol, Panthenol, Phenyltrimethicone,Hydrolyzed
Milk Protein, Honey Extract
(Mel), Parfum, Lactose, Benzyl Benzoate, Methylisothiazoline,
Methylchlorisothiazolinone
Do nowej wersji został dodany
przede wszystkim składnik antystatyczny działający również kondycjonująco na
włosy, zmiękczająco i nawilżająco. Ma on także ułatwiać rozczesywanie. Dalej
dodano emolient i znowu składnik antystatyczny, ułatwiający rozczesywanie.
Moja opinia: Uwielbiam tę maskę. Ma śliczny zapach (dla mnie
pachnie sernikiem ;pp), idealną konsystencję – nie spływa z włosów, a najważniejsze
jest to co robi z włosami. Włosy po niej są mięsiste, nawilżone, nie
elektryzują się, pięknie się błyszczą, są sypkie i idealnie się rozczesują. Nie
znalazłam w niej żadnych minusów. Zapach
po wysuszeniu utrzymuje się całkiem długo. Polecam każdemu rozejrzeć się za tą
maską np. na allegro albo w hurtowni fryzjerskiej. Ja po skończeniu mojego
małego opakowania zdecydowanie odkupie litrowe ;) Tej masce daje 5/5.
***
Próbowała któraś z Was tej maski? Słyszałyście o niej? Dajcie znać i do przeczytania niedługo :)
w Płocku jest gdzieś do kupienia ? : D
OdpowiedzUsuńmusisz zobaczyc w sklepie fryzjerskim, albo na allegro ;)
Usuńwe Włocławku na wieniekciej jest hurtownia kosmetyczna ;) Tam kupiłam tą maskę.
UsuńJak będziesz we Włocławku (a to blisko od Płocka) to możesz zajrzeć ;)
Nominowałam Cię do Liebster Award, zapraszam do udziału :)
OdpowiedzUsuńfajny blog :) obserwujemy? :)
OdpowiedzUsuńja nigdy o niej nie słyszałam, ale wygląda fajnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam serdecznie do udziału w konkursie na moim blogu :) Wyniki już w krótce :)
http://eva-style.blogspot.com/2012/12/konkurs-swiateczny.html
jeśli gdzieś się natkniesz na wersję kokosową lub tą mleczną to polecam ;)chętnie wezmę udział w Twoim konkursie.
UsuńPierwszy raz widzę produkty tej firmy, ale to pewnie dlatego, że nigdzie ich stacjonarnie nie ma - przynajmniej u nas ;)
OdpowiedzUsuńJa mam maskę tej firmy, ale bananową, od bardzo niedawna, ale już pokochałam jej zapach, no i ładnie dyscyplinuje włosy ;) Jeśli kokosowa i ta też tak pachnie, to już wiem za czym będę się niedługo rozglądać :D
OdpowiedzUsuńzakupiłam sobie tą maske na allegro :)Poleciła mi ją koleżanka, mam nadzieje że maska Scandic Line LaStrada - milk mask będzie troszczyć się o moje włosy ;))
OdpowiedzUsuńRzeczowa recenzja- właśnie szukałam o niej opinii i mnie zachęciłaś ;))
OdpowiedzUsuńMiałam maskę kokosową z tej serii, ale nie zdziałała u mnie cudów. Na tę też miałam kiedyś ochotę, może kiedyś kupię, zwłaszcza jeśli pachnie sernikiem :D
OdpowiedzUsuńale Ci zazdroszczę, że masz dostęp do tych masek...ja miałam bananową i była świetna !!
OdpowiedzUsuń